KSIĘGARNIA KWALO
Produktów 0 szt. Koszyk
 

Cukier w normie z ekstrabonusem

  • Typ: eBook w formacie PDF
  • Ilość stron: 269
  • Wersja elektroniczna - pliki PDF do czytania na komputerze
  • Rok wydania: 2005
  • Wysyłka darmowa
  • Wydawca: WAB
  • Autor: Sławomir Shuty
  •  

Streszczenie ebooka

Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów – uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię publiczną. Tragikomiczne historie, gorączkowe monologi, katalog rytuałów towarzyskich imienin, styp, świąt, komunii splatają się w zjadliwą satyrę na panujące w Polsce gusta i obyczaje. Shuty szydzi z siermiężności, cwaniactwa, zawiści, obłudy, podatności na indoktrynację. Jednocześnie kreśli przejmujący obraz nudy, frustracji, duchowej pustki i alienacji, kryjących się w pstrokatym krajobrazie wielkomiejskich osiedli. Posługuje się agresywnym językiem, znakomicie wykorzystuje gwary rozmaitych środowisk, przysłuchuje się przenikaniu reklamowych sloganów do mowy potocznej. Opowiadania zebrane w tym tomie pochodzą z wczesnego zbioru \"proroka antykonsumpcji\" - Cukru w normie, uzupełnionego o nowe utwory.

Śmieję się z Polaków, z polskości, bo w tym kraju żyję. Śmieszy mnie ta gwałtowna polska przemiana: z szarości w kolorową konsumpcję. Wkurza mnie, kiedy widzę, jacy ludzie nami rządzą, bo w tym kraju będą żyły moje dzieci. Chciałbym czuć się w Polsce jak u siebie w domu.
Sławomir Shuty

Wśród młodych twórców groteskowych opowiadań, które mają bawić, Shuty bawi mnie najbardziej, a czasem nawet myślę, że jedynie. Zbiór opowiadanek Cukier w normie zwyczajnie sprawił mi przyjemność, ale nie wiem, czy nie była to przyjemność lekko zboczona. Poza tym Shuty to w jakimś sensie prekursor Masłowskiej.
Kinga Dunin, \"Res Publica Nowa\"

To dzieło wulgarne i wywrotowe. Szalenie zjadliwe i skrajnie lewackie. Chropowate i nieprzyjemne w lekturze. Ale potrzebne. Dla otrzeźwienia.
Dariusz Nowacki, \"Gazeta Wyborcza\"